Koniec przygody z Pucharem Polski

Opublikowany przez Styczeń 9, 2017 14:01

Rozmiar czcionki : A- A A+

Kolejny raz turniej finałowy rozgrywek o Puchar Polski odbywał się we Wrocławiu. Tym razem kibiców nie gościła jednak Hala Orbita, jak to miało miejsce rok temu, lecz wpisana w 2006 r. na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO Hala Stulecia.

 Zanim jednak zajęliśmy miejsca na sektorze, musieliśmy poradzić sobie z niewielkimi przeciwnościami losu. Już sam początek wyprawy na Dolny Śląsk wiązał się z kilkudziesięciominutowym opóźnieniem z powodów technicznych. Przezwyciężywszy trudności, bez przeszkód dotarliśmy pod halę. Przy okazji okazało się, że telefon Prezesa i zainstalowane w nim aplikacje są w stanie zaprowadzić nas dosłownie wszędzie ? Po odebraniu biletów mogliśmy udać się na trybuny. Mały niesmak pozostawiły w nas jednak zarządzenia organizatorów, by osoby bez akredytacji nie mogły wnosić na teren hali aparatów fotograficznych.

Oprócz Jastrzębskiego Węgla, w tym roku do Wrocławia przyjechały następujące drużyny: ZAKSA Kędzierzyn – Koźle, LOTOS Trefl Gdańsk i PGE Skra Bełchatów. Przeciwnikiem naszego zespołu w półfinale była będąca liderem w tabeli Plusligi ZAKSA.

Mecz mógł się podobać. Pierwsze dwa sety obfitowały w zacięte akcje, gra była wyrównana i przed dziesięciominutową przerwą na tablicy widniał wynik 1:1. Kolejna odsłona tego spotkania rozpoczęła się lepiej dla jastrzębian, którzy wypracowali kilkupunktową przewagę. Jednak przeciwnicy zachowali zimną krew, zniwelowali różnicę punktową i ostatecznie ta partia padła ich łupem. To właśnie ten set, zdaniem wielu, był decydujący o tym, kto awansuje do finału. Pomimo niekorzystnego wyniku, czwarta partia rozpoczęła się dla naszej drużyny pomyślnie. Niestety wraz z upływem czasu, sytuacja się odwracała i to kędzierzynianie ostatecznie okazali się zwycięzcami. Tym samym przygoda Jastrzębskiego Węgla z Pucharem Polski się zakończyła.

W trakcie kibicowania podczas tego półfinału towarzyszyli nam na sektorze pojedynczy fani innych drużyn: Resovii Rzeszów, Lotosu Trefla Gdańsk, a nawet Skry Bełchatów.

Po zakończeniu naszego spotkania zostaliśmy jeszcze na hali by zobaczyć początek drugiego meczu, w którym zmierzyły się ze sobą LOTOS Trefl Gdańsk i PGE Skra Bełchatów. Zwycięzcą tego spotkania okazała się drużyna z Bełchatowa i to ona uzupełniła skład finału rozgrywanego 15 stycznia 2017r.

Po pierwszym secie drugiego półfinału pożegnaliśmy się z Wrocławiem i udaliśmy się w podróż powrotną. Im bliżej Jastrzębia się znajdowaliśmy, tym bardziej ujawniały się talenty wokalne znanego w świecie kibiców autora tekstów do przyśpiewek – Krzysztofa B.

Po raz kolejny musieliśmy wracać do domów bez zdobytego trofeum. Ale co się odwlecze, to nie uciecze – musimy wierzyć, że jeszcze kiedyś dane nam będzie zobaczyć uniesiony Puchar w rękach zawodników Jastrzębskiego Węgla.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel 3:1 (25:23, 23:25, 27:25, 25:20)